
Firma chce „usprawnić sprzedaż” albo „wdrożyć nowy system”, ale nikt nie potrafi dokładnie powiedzieć, co to ma znaczyć. W takim momencie do gry wchodzi analityk biznesowy. Rozmawia z ludźmi z różnych działów, rozkłada procesy na części, szuka w danych miejsc, w których firma traci czas i pieniądze, a potem zamienia ogólne życzenia w konkretne wymagania i rekomendacje. Nie jest ani księgowym, ani programistą — to ktoś, kto widzi organizację jako całość i pomaga jej podejmować decyzje oparte na faktach, a nie na przeczuciach.

Kiedy w firmie coś nie działa, najłatwiej obwinić ludzi: są za wolni, mało zaangażowani, popełniają błędy. Analityk pracy zaczyna od innego pytania — czy samo stanowisko zostało dobrze zaprojektowane? Obserwuje, mierzy czas, rozmawia z pracownikami, sprawdza narzędzia i otoczenie, a potem opisuje stanowiska, ustala normy i ocenia, ile warta jest dana praca w porównaniu z innymi. Na tej podstawie powstają siatki płac, zmiany organizacyjne i bezpieczniejsze, bardziej ergonomiczne miejsca pracy. To zawód na styku psychologii, inżynierii i zarządzania.

Firma transportowa potrzebuje nowych ciągników, piekarnia — pieca, a młoda lekarka — aparatu USG do gabinetu. Nikt z nich nie ma od ręki pełnej kwoty, ale każdy może zacząć korzystać ze sprzętu od razu i spłacać go w ratach. Pomaga w tym doradca do spraw leasingu. To ktoś pomiędzy handlowcem a analitykiem finansowym: zna rynek i ofertę, rozumie finanse firm i potrafi dobrać umowę do budżetu i planów klienta. Jego praca nie kończy się na podpisie — opiekuje się klientem przez cały czas trwania umowy.

Czy firmę stać na nową fabrykę? Lepiej wziąć kredyt czy wpuścić inwestora? Co stanie się z wynikiem, jeśli kurs euro gwałtownie wzrośnie? Z takimi pytaniami zarząd przychodzi do dyrektora finansowego, w żargonie biznesowym nazywanego CFO. Wbrew pozorom nie siedzi on nad pojedynczymi fakturami. Odpowiada za finanse całej organizacji — budżet, płynność, sprawozdania, podatki i ryzyko — kieruje zespołami księgowości i kontrolingu, rozmawia z bankami i inwestorami, a przede wszystkim współtworzy strategię firmy.

Kto decyduje, po jakiej cenie hurtownia dostanie towar, jaki rabat należy się sieci sklepów i na jakich warunkach firma wejdzie do nowego regionu? Nie handlowiec w terenie, tylko osoba, która ustala dla niego reguły gry. Dyrektor handlowy odpowiada za politykę handlową całej firmy: ceny, warunki współpracy, sieć odbiorców i relacje z najważniejszymi klientami. Kieruje zespołem handlowców, rozlicza go z wyników i pilnuje, by każda podpisana umowa była dla firmy naprawdę opłacalna, a nie tylko efektowna w raporcie.

Firma dobrze radzi sobie na swoim rynku, ale wzrost wyraźnie zwalnia. Wejść z ofertą za granicę? Uruchomić sklep internetowy czy raczej sprzedawać przez partnerów? Dołożyć nową usługę do starych produktów? Na takie pytania odpowiada dyrektor rozwoju biznesu. Jego zadaniem nie jest sprzedawanie tego, co już jest, ale szukanie miejsc, w których firma może zarabiać w przyszłości: nowych rynków, partnerstw, produktów i modeli działania. To praca na styku strategii, finansów i projektów, z dużą dawką niepewności i rozmów z ludźmi spoza firmy.

Dlaczego ceny mieszkań rosną szybciej niż pensje? Czy gminie opłaca się dopłacać do komunikacji miejskiej? Jak firma powinna zareagować, gdy drożeje energia? Ekonomista szuka odpowiedzi na pytania o to, jak ludzie, przedsiębiorstwa i państwo gospodarują ograniczonymi zasobami. Analizuje rynki, koszty, ceny i wskaźniki, ocenia skutki decyzji gospodarczych i doradza tym, którzy je podejmują — od zarządu firmy po samorząd i rząd. To zawód o bardzo szerokim polu: ten sam dyplom prowadzi do banku, urzędu, firmy doradczej czy działu finansów zakładu produkcyjnego.

Zamówienie klienta wędruje przez siedem działów i trzy dni czeka na podpisy, choć sama praca nad nim zajmuje godzinę. Magazynierzy codziennie ręcznie przepisują ten sam raport. Klienci skarżą się, że nikt do nich nie oddzwania. Specjalista do spraw doskonalenia organizacji widzi w takich sytuacjach nie pech, lecz proces, który można poprawić. Analizuje wskaźniki, rozmawia z pracownikami, proponuje zmiany, prowadzi projekty usprawnień i sprawdza, czy przyniosły efekt. Pracuje w firmach produkcyjnych i usługowych, w szpitalach i urzędach.
Ekonomia
Ekonomia – nauka społeczna analizująca oraz opisująca produkcję, dystrybucję oraz konsumpcję dóbr i uslug. Nie jest nauką ścisłą, lecz posługuje się aparatem matematycznym (głównie metody ilościowe). Słowo „ekonomia” wywodzi się z języka greckiego οικονομία i tłumaczy się jako οἰκος (oikos), co znaczy „dom” i νόμος (nomos), czyli „prawo, reguła”. Starożytni Grecy stosowali tę definicję do określania efektywnych zasad funkcjonowania gospodarstwa domowego.
Ekonomia menedżerska
Ekonomia menedżerska – analiza istotnych decyzji podejmowanych przez menedżerów przy użyciu narzędzi stosowanych przez ekonomistów. Kategorie ekonomiczne wykorzystywane przez menedżerów na popyt na wyroby, kategorie kosztów, kategorie opisujące zachowania monopoli i zasad konkurencji jaka występuje między tymi podmiotami. Celem ekonomii menadżerskiej jest przybliżenie najważniejszych problemów decyzyjnych, przedstawienie zasad analizy ekonomicznej pozwalających podejmować optymalne decyzje, tj. najlepsze, biorąc pod uwagę uwarunkowania w jakich funkcjonuje i jakimi dysponuje czynnikami aby móc zrealizować dany proces. Ekonomia menedżerska bada i analizuje mechanizmy funkcjonowania współczesnej gospodarki rynkowej.
Ekonomia
Balcerowicz nigdy nie wywiesi na żadnej z warszawskich ulic wielkiego zegara spekulacji (z pnącą się pod niebiosa ceną franka szwajcarskiego, z oderwaną od wszelkich realiów produkcyjnych i popytowych ceną cukru, zboża, ropy czy miedzi), bo taki zegar spekulacji uderzałby w jego własną „bazę” (tysiące młodych pucybutów wierzących, że zostaną milionerami na globalnym rynku, jeśli tylko „państwo i polityka” z niego ostatecznie znikną). Uwolniony pieniądz wędruje zatem po świecie, nie tylko niepowstrzymany, ale nawet nienapiętnowany przez Balcerowicza, Rybińskiego czy Petru. Winduje i obala, niszczy bogactwo narodów, nawet szwajcarscy politycy i szwajcarscy bankierzy modlą się dzisiaj do „inwestorów”, aby zostawili w spokoju ich walutę, gdyż frank jako waluta nie silna, ale spekulacyjna, niszczy szwajcarską gospodarkę tak samo, jak niszczy portfele polskich czy węgierskich kredytobiorców.
Autor: Cezary Michalski, krytykapolityczna.pl, 7 sierpnia 2011
Ekonomia
Osobliwym zadaniem ekonomii jest pokazanie ludziom jak mało w istocie wiedzą o tym, co w ich mniemaniu da się zaprojektować.
Autor: Friedrich August von Hayek, The Fatal Conceit: The Errors of Socialism, 1988r., ISBN 978-0-226-32066-3
Ekonomia
Zły ekonomista widzi tylko to, co bezpośrednio uderza wzrok; dobry ekonomista patrzy także dalej. Zły ekonomista widzi tylko bezpośrednie konsekwencje proponowanego kierunku polityki; dobry ekonomista spogląda także na konsekwencje dalsze i pośrednie. Zły ekonomista widzi tylko skutki, jakie dana polityka przyniosła lub przyniesie pewnej konkretnej grupie; dobry ekonomista bada także skutki, jakie polityka przyniesie wszystkim grupom
Autor: Henry Hazlitt