
Wystarczy kilka kropli soku z czerwonej kapusty, żeby bezbarwny roztwór zrobił się nagle zielony – i w klasie zapada cisza, a potem padają pytania. Nauczyciel chemii żyje dla takich chwil. Jego zadaniem jest sprawić, by wzory i symbole przestały być szyfrem, a stały się opisem tego, co dzieje się w kuchni, w organizmie i w fabryce. Uczy w szkole podstawowej, liceum lub technikum, pokazuje doświadczenia, pilnuje bezpieczeństwa w pracowni i przygotowuje do matury przyszłych lekarzy, farmaceutów i chemików. To praca dla ludzi z wiedzą, cierpliwością i odrobiną zacięcia showmana.