
Jeden odczyt ludzkiego genomu to miliardy liter, a laboratorium może ich wygenerować dziesiątki w ciągu tygodnia. Żaden biolog nie przeczyta tego z kartki. Tu wkracza bioinformatyk – specjalista, który pisze programy i używa metod statystycznych, by w gąszczu sekwencji znaleźć mutację odpowiedzialną za chorobę, przewidzieć kształt białka albo prześledzić, jak zmienia się wirus. Łączy biologię, informatykę i matematykę, a jego wyniki pomagają lekarzom, genetykom i twórcom leków. To zawód dla osób, które w przyrodzie widzą wzory, a w kodzie – narzędzie do ich odczytania.

Dziecko rozwija się wolniej niż rówieśnicy, a lekarze od miesięcy nie potrafią powiedzieć dlaczego. W rodzinie kilka osób zachorowało na raka w młodym wieku. Przyszli rodzice czekają na wynik badania prenatalnego. W każdej z tych sytuacji odpowiedź może kryć się w DNA – a szuka jej specjalista laboratoryjnej genetyki medycznej. To diagnosta laboratoryjny, który bada chromosomy i geny pacjentów: ocenia chromosomy pod mikroskopem, analizuje wyniki sekwencjonowania i rozstrzyga, czy znaleziona zmiana może tłumaczyć chorobę.

Jest trzecia w nocy, na SOR trafia pacjent po wypadku, a tomograf właśnie wykonał serię zdjęć. Zanim radiolog zdąży je obejrzeć, obrazy muszą trafić na serwer, połączyć się z kartą pacjenta i pojawić się na monitorze w gabinecie obok. Jeśli coś po drodze zawiedzie, diagnoza się opóźnia. Informatyk medyczny pilnuje, żeby szpitalne systemy – od rejestracji, przez laboratorium, po pracownię obrazową – działały razem i bez przerw. Mówi językiem administratora sieci, ale rozumie też, czego potrzebują lekarz, pielęgniarka i diagnosta laboratoryjny.

Rano prowadzi obchód z grupą studentów i pokazuje im, jak wygląda prawdziwy szmer nad sercem, w południe przyjmuje pacjentów w poradni, a wieczorem analizuje dane z badania klinicznego. Nauczyciel akademicki nauk medycznych zwykle jest jednocześnie lekarzem, wykładowcą i naukowcem. Uczy przyszłych lekarzy i lekarzy dentystów nie tylko wiedzy z podręczników, ale też rozmowy z chorym, badania i podejmowania decyzji. Prowadzi badania, które zmieniają sposób leczenia, i pisze o nich w czasopismach naukowych. To praca intensywna, ale dająca rzadkie poczucie, że wpływa się na medycynę jutra.