
„Znasz język, to zostaniesz nauczycielem albo tłumaczem” — tak zwykle reaguje rodzina na wiadomość o wyborze filologii. Tymczasem filolog języka nowożytnego to ktoś więcej niż osoba, która płynnie mówi po hiszpańsku czy niemiecku. Zna historię tego języka i jego odmiany, czyta literaturę w oryginale, rozumie kulturę, z której wyrasta, i potrafi wytłumaczyć, dlaczego coś brzmi naturalnie, a coś nie. Ta wiedza przydaje się w szkole i na uczelni, ale także w wydawnictwie, w firmie międzynarodowej, przy lokalizacji gier czy w instytucji kultury.

Instrukcja leku, napisy do serialu, umowa międzynarodowej firmy, powieść, na którą czekają czytelnicy, rozmowa lekarza z pacjentem z zagranicy – każdy z tych tekstów ktoś musiał przełożyć tak, żeby nie zgubić sensu, tonu ani szczegółu. Tłumacz nie zamienia słów jednego języka na słowa drugiego. Przenosi znaczenie między kulturami, wybierając spośród wielu możliwych rozwiązań to jedno, które zadziała u odbiorcy. To praca wymagająca świetnej znajomości dwóch języków, wiedzy z dziedziny tekstu i ogromnej dokładności.