
Kultura bakterii, która w laboratorium rośnie w kolbie wielkości dłoni, w zakładzie musi wypełnić zbiornik większy od pokoju – i wciąż zachowywać się tak samo. Jak to zrobić? Tym zajmuje się bioinżynier. Łączy wiedzę o żywych komórkach z inżynierią procesową: projektuje i nadzoruje procesy, w których drobnoustroje, enzymy czy hodowle komórek wytwarzają leki, enzymy do proszków, biopaliwa albo oczyszczają ścieki. To zawód dla kogoś, kto lubi biologię, ale chce, by z jego pracy powstawał konkretny produkt.

Insulina produkowana przez bakterie, szczepionka opracowana w rekordowo krótkim czasie, odmiana rośliny odporna na suszę, test, który z kropli krwi wykrywa wirusa – za każdym z tych osiągnięć stoją biotechnolodzy. Ich praca polega na wykorzystaniu żywych organizmów i ich składników – komórek, enzymów, DNA – do wytwarzania rzeczy, których potrzebują ludzie. Biotechnolog bywa badaczem przy stole laboratoryjnym, technologiem w zakładzie produkcyjnym albo specjalistą od jakości. Łączy go jedno: rozumie życie na poziomie cząsteczek i umie zaprząc je do pracy.

Worek ze śmieciami znika sprzed domu raz w tygodniu i dla większości ludzi na tym sprawa się kończy. Dla inżyniera od gospodarki odpadami to dopiero początek: trzeba zaplanować trasy śmieciarek, zaprojektować sortownię, kompostownię czy instalację odzysku energii, dopilnować, by składowisko nie zatruwało wód podziemnych, a z odpadów odzyskać jak najwięcej surowców. Inżynier inżynierii środowiska w tej specjalności łączy technologię, logistykę i ekonomię, by miasto było czyste, a na składowisko trafiało jak najmniej.

Szklanka wody z kranu wydaje się najzwyklejszą rzeczą na świecie. Zanim jednak do niej trafi, woda zostaje pobrana ze studni głębinowej lub z rzeki, oczyszczona, sprawdzona w laboratorium i przepompowana kilometrami rur. Potem, już jako ścieki, wraca kanalizacją do oczyszczalni, skąd oczyszczona płynie z powrotem do rzeki. Inżynier inżynierii środowiska specjalizujący się w systemach wodociągowych i kanalizacyjnych projektuje, buduje i utrzymuje ten cały obieg — tak, by woda była bezpieczna, by jej nie brakowało i by ścieki nie zanieczyszczały środowiska.

W jednej łyżeczce ziemi żyje więcej mikroorganizmów, niż jest ludzi na całej planecie. Większość z nich jest dla nas obojętna albo pożyteczna – robi jogurt, rozkłada odpady, wytwarza leki – ale niektóre wywołują groźne zakażenia. Mikrobiolog zna ten świat z bliska: hoduje bakterie, grzyby i wirusy, rozpoznaje je, sprawdza, na jakie antybiotyki są wrażliwe i jak zachowują się w żywności, wodzie czy glebie. Pracuje w szpitalnym laboratorium, w zakładzie spożywczym, w firmie biotechnologicznej albo na uczelni. Najczęściej w fartuchu, w rękawiczkach i z ogromną cierpliwością.