
Dziecko, które nie może wychowywać się z rodzicami, trafia do rodziny zastępczej – i właśnie wtedy zaczyna się praca, której z zewnątrz prawie nie widać. Ktoś musi pomóc nowym opiekunom przejść przez pierwsze trudne tygodnie, znaleźć psychologa, porozmawiać ze szkołą, przypilnować spraw w sądzie. Koordynator rodzinnej pieczy zastępczej jest dla rodzin zastępczych i rodzinnych domów dziecka stałą osobą kontaktową: doradcą, organizatorem pomocy i rzecznikiem dobra dziecka w jednym. Pracuje w terenie, przy kuchennym stole, a nie wyłącznie zza biurka.

Osiem par butów w przedpokoju, kilka plecaków przy drzwiach i lista zakupów długa jak wypracowanie. Na pierwszy rzut oka to po prostu bardzo liczna rodzina. Różnica polega na tym, że dzieci trafiły tu, bo nie mogą wychowywać się z własnymi rodzicami, a dorośli, którzy się nimi opiekują, robią to zawodowo. Prowadzący rodzinny dom dziecka tworzy dla nich prawdziwy dom: z obiadem, odrabianiem lekcji, kłótniami o pilota i rozmowami do późna. Jednocześnie pomaga im uporać się z trudnymi przeżyciami i przygotowuje do samodzielnego życia.

Para, która od miesięcy rozmawia już tylko o rachunkach i kłóci się o drobiazgi. Rodzice, którzy nie wiedzą, jak dotrzeć do nastolatka. Rodzina po utracie pracy, rozwodzie albo śmierci bliskiej osoby. Specjalista poradnictwa psychospołecznego i rodzinnego pomaga ludziom w takich momentach odzyskać grunt pod nogami. Prowadzi konsultacje, warsztaty i grupy wsparcia, uczy rozmawiać i rozwiązywać konflikty, a gdy trzeba – kieruje do psychologa, terapeuty czy prawnika. To zawód dla osób uważnych, cierpliwych i odpornych na cudze emocje.